Znamy się tylko z widzenia

powrót

Półtora roku pracy zdalnej spowodowało wiele zmian w firmowych relacjach międzyludzkich. Gdzie te czasy, kiedy najciekawsze rozmowy toczyły się w aneksie kuchennym przy ekspresie do kawy? Niektórzy specjaliści twierdzą, że tamten świat już nigdy nie wróci.

Czy jest możliwe, że wszystko przeniesie się do “sieci”? 

Czy koleżanki i koledzy z pracy będą widywać się już tylko na ekranach komputerów?

Mamy nadzieję, że nie. Brak bliskiego kontaktu z innymi ludźmi, z którymi spędzamy prawie ⅓ swojego czasu, to dziwna perspektywa. Zdaniem wielu ekspertów, w tym uczestników konferencji “Impact’21”, bardzo ograniczone lub wręcz niemożliwe bezpośrednie relacje między członkami zespołów to wielkie wyzwanie w zarządzaniu personelem. Po początkowym “zachłyśnięciu się” pracą zdalną przychodzi refleksja, że brak prawdziwych kontaktów międzyludzkich przynosi złe skutki. Dlatego, patrząc z dzisiejszej perspektywy, z powodzeniem można stwierdzić, że tzw. home office nie zastąpi w pełni stacjonarnego wykonywania obowiązków. Model hybrydowy wydaje się być nieuniknionym i optymalnym rozwiązaniem.

Właściwe relacje i zadowolenie z pracy

Pandemia spowodowała również zmianę roli menedżera, który nie tylko rozdziela zadania i nadzoruje ich wykonanie lecz dba także o właściwe relacje w zespole i zadowolenie z pracy. Te “miękkie” umiejętności wyraźnie wysuwają się na pierwszy plan. Impreza integracyjna poprzez ekrany czy gra na komputerze z koleżankami i kolegami nie wypełnią luki spowodowanej brakiem rzeczywistej relacji w pracy. Sprawa jest o tyle ważniejsza, o ile od zespołu wymaga się kreatywności i innowacyjności. Przysłowie “co dwie głowy, to nie jedna” ma tu swój realny wymiar, ponieważ w tym wypadku kontakt “na żywo” ma przełożenie na wyniki. Niektórzy naukowcy twierdzą wręcz, że intensywna socjalizacja i bezpośrednia współpraca są warunkami koniecznymi do zaistnienia innowacyjności.

Jak sobie z tym poradzić?

Żadna aplikacja, mimo ogromnego zaawansowania i postępu technicznego, która tworzy jedynie atrapy prawdziwych interakcji międzyludzkich, nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Nie da się komuś spojrzeć głęboko w oczy poprzez ekran ani odczuć wzajemnych emocji, a przykuwanie uwagi jest słabsze. Dlatego też nic nie jest w stanie zastąpić spotkań oraz integracji, które choć na chwilę połączą ludzi we wspólnym działaniu i zabawie. Jest to szczególnie ważne teraz, gdy ryzyko zakażeń stało się znacznie mniejsze, a masowe szczepienia pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Najbliższy czas pokaże, jak te procesy będą kształtowały się w firmach, z dużą dozą prawdopodobieństwa można jednak założyć, że rola firmowych wyjść, integracji i wyjazdów znacząco wzrośnie. To właśnie na takich spotkaniach pracownicy będą podtrzymywać relacje międzyludzkie w zespołach. 

Są w życiu sprawy, które tylko przeżyte “w realu” dają pełnię emocji. Nikt nie będzie skakał przed ekranem na koncercie online czy przybijał piątkę z kolegą zza plastikowej szybki.

Znajmy się nie tylko z widzenia.